Nagrałeś rozmowę i ma trafić do akt. Sąd zwykle oczekuje, żeby do nagrania dołączyć jego zapis tekstowy — a takie nagrania należą do najtrudniejszych, jakie przepisujemy.
Telefon leżał w kieszeni albo na stole pod papierami. Rozmówcy nie wiedzieli, że są nagrywani, więc mówią jeden przez drugiego, ściszają głos, odchodzą od mikrofonu. W tle gra radio albo szumi ulica.
Ostatnio najczęściej trafiają do nas nagrania ze spraw rodzinnych — rozwodowych, o alimenty, o kontakty z dziećmi. Poza tym sprawy o mobbing w pracy, nagrania rozmów ze wspólnikiem, z kontrahentem, z osobą, która kogoś wprowadziła w błąd.
Dosłowność. Każde słowo tak, jak padło, razem z przerwanymi zdaniami i powtórzeniami.
Oznaczenie mówiących. Przy nagraniach rozmów zwykle umowne — R1, R2 — albo opisowe: kobieta, mężczyzna, dziecko. Gdy tożsamość jest znana i klient sobie tego życzy, stosujemy inicjały lub inne wskazane przez niego oznaczenia.
Znaczniki czasu, żeby dało się wrócić do konkretnego momentu nagrania.
To, co dzieje się obok słów: podniesiony głos, płacz, śmiech, trzaśnięcie drzwiami, dźwięki z otoczenia — gdy mają znaczenie dla zrozumienia rozmowy.
Przy takich nagraniach zawsze są fragmenty, których nie da się odczytać. Nie zgadujemy, co w nich padło — oznaczamy je w tekście razem ze znacznikiem czasu, żeby każdy mógł sam do nich wrócić i posłuchać.
To ważne w dwie strony: wiadomo, czego w zapisie nie ma, i wiadomo dokładnie gdzie tego szukać.
Nie oczyszczamy dźwięku, nie wzmacniamy głosów, nie usuwamy szumów z nagrań przeznaczonych do sprawy. Robimy zapis z materiału takiego, jaki dostaliśmy.
Powód jest prosty: jakakolwiek ingerencja w nagranie dowodowe może zostać odczytana jako manipulacja materiałem i podważyć zarówno nagranie, jak i naszą bezstronność. Wolimy oddać zapis z oznaczonymi lukami niż tekst, przy którym ktoś mógłby zapytać, co właściwie zrobiliśmy z dźwiękiem.
Bywa, że materiału są godziny, a istotne są pojedyncze fragmenty. Wtedy warto najpierw przepuścić całość przez automat i w powstałym tekście poszukać tego, co ma znaczenie — a dopiero wybrane fragmenty oddać do dokładnego przepisania. Opisaliśmy to osobno.
Napisz, ile masz materiału i w jaki sposób mają być oznaczeni mówiący. Wycenimy bezpłatnie.
Nagrania do spraw sądowych przepisujemy od 2010 roku.